Środa, 14 listopada 2018, Rogera, Serafina, Agaty

Złodziej wody w komisji wyborczej

Niepojęte są czasem prawidła demokracji, które pozwalają, aby osoby skazane za kradzież prawomocnym wyrokiem sądu, zasiadały w komisjach wyborczych i czuwały nad uczciwością głosowań.

Taka sytuacja miała miejsce w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 36 w Olsztynie. Mieszkańcy ulic m.in. Pana Tadeusza, Dworcowej czy Świtezianki, którzy 21 października 2018 roku w godzinach popołudniowych poszli na głosowanie do przedszkola „Dorotka”, musieli bardzo się zdziwić widząc pośród członków komisji samego Wiesława Sz.

Ten samozwańczy „obrońca spółdzielców”, kandydat na radnego Olsztyna sprzed 4 lat z listy Piotra Grzymowicza, jest znany z publicznych pomówień, jakim od lat atakował członków zarządu oraz rady nadzorczej SM „Pojezierze” zarzucając im okradanie spółdzielni. O rzekomych nieprawidłowościach skwapliwie informował organy ścigania. Donosy naturalnie nie znalazły potwierdzenia, ani tym bardziej nie wykazano choćby minimalnej winy osób odpowiedzialnych za zarządzenie spółdzielnią. Wiesław Sz. głośno szkalował fałszywymi oskarżeniami, że zarządzający spółdzielnią ją okradają, a tymczasem sam, bez żadnych skrupułów okradał swoich sąsiadów. 

O tej bulwersującej sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy.


Nasz „bohater” zatrzymał liczniki na wodę w swoim mieszkaniu, choć jego rodzina i on sam z niej korzystali. Sprawa wyszła na jaw, ponieważ pracowników administracji zaciekawiło, dlaczego w mieszkaniu, które zajmuje trzyosobowa rodzina od miesięcy nie jest wykazywane najmniejsze zużycie wody. Sprawą zainteresował się prokurator, który odwiedził mieszkanie w towarzystwie biegłego z dziedziny wodomierzy i instalacji hydraulicznych. Na miejscu stwierdzono nielegalną przeróbkę instalacji wodociągowej przed wodomierzami. Biegły nie miał wątpliwości, że „usprawnienia” dokonane przez właściciela mieszkania pozwalały na zatrzymanie liczników wodomierzy przy jednoczesnym poborze dowolnej ilości wody.

 Dodatkowo wyjaśniło się, dlaczego w budynku poziom tzw. wody niezbilansowanej należy do największych w spółdzielni. Wiesław Sz. wprawdzie własne liczniki w mieszkaniu skutecznie zatrzymywał, ale licznik główny  (budynkowy) pracował cały czas i wykazywał zużycie wody również w tym mieszkaniu. Jaki był efekt finansowy działań cwanego „racjonalizatora”? Za wodę zużytą w mieszkaniu, w którym liczniki były okresowo zatrzymywane, zapłacili wszyscy sąsiedzi z tego budynku.

2 sierpnia 2017 r. po rocznym procesie Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał wyrok w tej bulwersującej sprawie. Sąd nie miał wątpliwości, co do winy Wiesława Sz. Wymierzył mu karę 5 miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

Ten sam Wiesław Sz. niewiele ponad rok później zasiadł, jako osoba godna zaufania w komisji wyborczej, której głównym zadaniem jest czuwanie nad przestrzeganiem prawa wyborczego w miejscu i czasie głosowania.

Znowelizowany kodeks wyborczy stanowi, że członkiem komisji może zostać osoba, która jest ujęta w stałym rejestrze wyborców na obszarze województwa, w którym znajduje się gmina właściwa dla tej komisji, oraz posiada prawo do głosowania. Nie może być pozbawiona także praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu, nie może być też pozbawiona praw wyborczych orzeczeniem Trybunału Stanu, ani ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądu.

Wiesława Sz., żadne z tych wymogów nie dotyczą, dlatego mógł zostać powołany w  skład Obwodowej Komisji Wyborczej, do której został zgłoszony przez KWW Piotra Grzymowicza. Widać, prezydentowi udział w komisji osoby karanej za przestępstwo pospolite nie przeszkadza. Jednak w tym miejscu należy postawić pytanie, czy nawet jeśli pozwalają na to przepisy, osoba skazana za kradzież, z czysto ludzkiej przyzwoitości powinna się tam znaleźć? Trudno o lepszy przykład relatywizmu moralnego, gdzie z jednej strony bez skrupułów okrada się ludzi, zaś z drugiej, w majestacie prawa, podaje się im karty do głosowania. 

Wstyd panie Wiesławie Sz. po prostu, wstyd!

 

 

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.