Wtorek, 18 czerwca 2019, Elżbiety, Marka, Amandy

Wiesław Sz. znowu w tarapatach

Przed dwoma laty znany „obrońca spółdzielców” za kradzież wody został prawomocnie skazany w sprawie karnej. Teraz zapadł prawomocny wyrok w postępowaniu cywilnym; za ukradzioną wodę Wiesław Sz. będzie musiał zapłacić SM „Pojezierze” ponad 6 tys. zł.

18 kwietnia 2019 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał orzeczenie w tej sprawie.

Trudno o większy przykład hipokryzji i relatywizmu moralnego niż postępowanie Wiesława Sz. Ów były kandydat na radnego Olsztyna z listy Piotra Grzymowicza zdobył popularność głównie dzięki pomówieniom publicznym, którymi szkalował członków zarządu oraz rady nadzorczej SM „Pojezierze”; zarzucając im okradanie spółdzielni. O rzekomych nieprawidłowościach skwapliwie informował organy ścigania. Donosy naturalnie nie znalazły żadnego potwierdzenia. Tymczasem sam, bez skrupułów, okradał swoich sąsiadów.

Wiesław Sz. zatrzymał w swoim mieszkaniu liczniki na wodę, choć jego rodzina i on sam z niej korzystali. Proceder wyszedł na jaw, ponieważ pracowników administracji zafrapowało, dlaczego w lokalu, który zajmuje trzyosobowa rodzina od miesięcy nie jest wykazywane najmniejsze zużycie wody. Sprawą zainteresował się także prokurator, który odwiedził mieszkanie w towarzystwie biegłego z dziedziny wodomierzy i instalacji hydraulicznych. Na miejscu stwierdzono nielegalną przeróbkę instalacji wodociągowej przed wodomierzami. Biegły nie miał wątpliwości, że „usprawnienia” dokonane przez właściciela mieszkania pozwalały na zatrzymanie liczników wodomierzy przy jednoczesnym poborze dowolnej ilości wody. 

Dodatkowo wyjaśniło się, dlaczego w budynku poziom tzw. wody niezbilansowanej należy do największych w spółdzielni. Wiesław Sz. wprawdzie własne liczniki w mieszkaniu skutecznie zatrzymywał, ale licznik główny  (budynkowy) pracował cały czas i wykazywał zużycie wody również w tym mieszkaniu. Efekt działań cwanego „racjonalizatora” był taki, że za wodę zużytą przez Wiesława Sz. i jego rodzinę; zapłacili wszyscy sąsiedzi z tego budynku.

2 sierpnia 2017 r. po rocznym procesie Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał wyrok w tej bulwersującej sprawie. Sąd nie miał wątpliwości, co do winy Wiesława Sz. Wymierzył mu karę 5 miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

Teraz Wiesław Sz. będzie jeszcze musiał zapłacić spółdzielni, a de facto spółdzielcom, za zużytą wodę 4.297,28 zł. Łącznie z kosztami procesu i odsetkami należność wynosi ponad 6 tys. zł. Jeśli nie ureguluje zobowiązania dobrowolnie; do drzwi samozwańczego „obrońcy spółdzielców” zapuka komornik.

 

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.