Piątek, 19 października 2018, Piotra, Pawła, Ziemowita

Rośliny kontra psy

Nie tyle psy, co ich mocz. W kontakcie z nim część roślin niestety żółknie i usycha. Na terenie naszej spółdzielni również obserwujemy tego skutki.

Psy zwłaszcza samce sikają na drzewa i krzewy zaznaczając w ten sposób swoje terytorium. Niestety delikatne i młode rośliny żółkną i usychają od uryny zawartej w psim moczu. Z jakiegoś powodu psy szczególnie upodobały sobie iglaki, które uwielbiają obsikiwać. Krzewy te od tego brunatnieją, a w konsekwencji zamierają pędy. Choć liściaste rośliny są odporniejsze na psi mocz, jednak i dla nich może okazać się on zgubny. Między innymi, dlatego magnolie na terenie naszej spółdzielni są odgrodzone płotkami oporowymi, aby w ten sposób zminimalizować ryzyko strat. Naturalną sprawą jest, że pies swoją potrzebę załatwić musi na zewnątrz. Trudno wymagać, by korzystał z domowej kuwety, jak kot. Zadbajmy jednak, aby nasz pupil nie siusiał zwłaszcza na młodą roślinność i nowe klomby, które staramy się utrzymać w jak najlepszym dobrostanie, aby uatrakcyjnić otoczenie, w którym mieszkamy. Każdego roku prowadzimy kolejne nasadzenia i wzbogacamy spółdzielczą roślinność. Byłoby szkoda, aby część z niej zamiast zdobić nasze osiedla, po prostu uschła. Dlatego odciągnijmy naszego psiaka kawałek dalej, pod starsze drzewo czy krzak, które zdecydowanie lepiej poradzą sobie z obsikaniem.

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.