Sobota, 23 września 2017, Bogusława, Tekli, Liberta

Między sąsiady łatwo o zwady

Zamieszkiwanie w budynku wielolokalowym nakłada na lokatora - najemcy, osobę korzystającą z lokalu na podstawie spółdzielczego prawa do lokalu (lokatorskiego, własnościowego) bądź zamieszkującą na innej podstawie - określone obowiązki stosowania się do norm ogólnie nazywanych normami porządku domowego. Dotyczy to wszystkich bez wyjątku. Nie zawsze sąsiedztwo układa się bezkolizyjnie. Chyba wszystkim znany jest problem tzw. uciążliwego sąsiedztwa. Zdarza się, że dochodzi do sytuacji, kiedy stawiamy sobie pytanie, co zrobić z sąsiadem, który utrudnia normalne życie innym lokatorom?

Nie zawsze prośby o interwencję do spółdzielni okazują się skuteczne. Spółdzielnia może tylko uprzejmie monitować, z dość umiarkowanym zresztą efektem, gdyż trudni sąsiedzi na ogół są trudnymi lokatorami dla samej spółdzielni. Trzeba jednoczyć siły. Z lokatorami zakłócającymi porządek domowy i niszczącymi wspólne części nieruchomości mogą walczyć nie tylko administratorzy lecz także sami sąsiedzi, którym prawo pozwala zwrócić się do sądu z pozwem o rozwiązanie stosunku prawnego uprawniającego do użytkowania mieszkania. Mówi o tym z art. 13 ustawy o ochronie praw lokatorów, jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.

Krótko mówiąc istnieje możliwość eksmitowania lokatora, który swoim zachowaniem dokucza sąsiadom. Trzeba tylko udowodnić, że naruszanie porządku domowego ma charakter rażący lub uporczywy i wpływa niekorzystnie na życie pozostałych lokatorów. Pozbawienie prawa do lokalu (art. 13 ust. 1) musi znajdować podstawę zarówno w nagannym zachowaniu lokatora (osób z nim zamieszkałych lub wywodzących od niego swoje prawo), jak i obiektywnej uciążliwości dla lokatora lub właściciela innego lokalu (innych lokali) w tym budynku. Obie przesłanki muszą wystąpić łącznie. A przez rażące wykraczanie przeciwko porządkowi domowemu należy rozumieć powtarzające się - o dużym nasileniu złej woli - naruszanie tego porządku. Natomiast naruszanie uporczywe - to naruszanie porządku domowego trwające mimo upomnień ze strony wynajmującego lub innych najemców. Może polegać np. na stałym nadużywaniu alkoholu i dopuszczaniu się aktów przemocy zagrażających zdrowiu innych lokatorów.

Zanim jednak zwrócimy się do sądu, trzeba wcześniej o nagannych zachowaniach sąsiada powiadomić policję, która w dalszym postępowaniu potwierdzi fakt występowania w/w sytuacji, co może przyśpieszyć orzeczenie o eksmisji. Biorąc pod uwagę drastyczność tego rozwiązania należałoby życzyć wszystkim potencjalnie trudnym lokatorom, aby wzięli sobie do serca sąsiedzkie uwagi co do ich zachowania – jeśli są zasadne. Jest takie przysłowie: Biedzie swej nie poradzi kto się z sąsiadem wadzi, ale jest i takie:  Lepszy sąsiad bliski niż brat daleki. Od nas zależy jaki model sąsiedztwa sobie wybierzemy. A wiadomo, jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.