Niedziela, 25 października 2020, Darii, Wilhelminy, Sambora

Kamera prawdę ci powie

Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.  Każdy jest kowalem swego losu.  Itd., itp., dużo jest takich powiedzonek. Tak się składa, że każdemu z nas dano wolność wyboru decyzji ważnych i nieważnych. Z tym, że niektórzy tę wolność wykorzystują roztropnie, a niektórzy zgodnie z owsiakową zasadą „róbta, co chceta”.

I tak np. 100 osób jeździ windą w bloku X, klatce E, wykorzystując ją tylko i wyłącznie jako środek transportu, a 1-2 osobników potraktuje windę jak zsyp, lub jak miejsce gdzie można stłuc lustro i przywalić z kopyta w drzwi, na dodatek.  300. ludzi przejdzie obok samochodu sąsiada nawet go nie zauważając, ale raz na kwartał znajdzie się 1 frustrat – idiota, który zbije lusterko, wgniecie maskę, bo sąsiad ma ładne auto, a on nie.  Kiedyś te sytuacje były nie do wyjaśnienia. Policja nie ma rentgenów w głowie, a naród jest taki, że nawet jak coś widzi, to  wandala nie zakabluje z poczucia lojalności, lub ze strachu. 

   Na szczęście rozterek tego typu nie przeżywa kamera zainstalowania w ramach monitoringu w windzie lub w jakimś punkcie osiedla. Kamera nie przejmie się, że ktoś ją może znielubić. Jest odporna na zniszczenie, a jakby co, to łatwo ją zastąpić drugą. I okazuje się, że ludzie  mają respekt przed kamerą. Całkiem słusznie, bo zarejestrowany na niej zapis sytuacji może być w każdej chwili odnaleziony i odczytany. I tak wykrycie sprawcy dewastacji w windzie, czy na ulicy staje się naprawdę tylko kwestią czasu. 

  Nie tak dawno kamera beznamiętnie zarejestrowała obraz w windzie ukazujący drobną kontrowersję między dwoma młodymi ludźmi, podczas której na podłogę windy  polało się piwo z rozbitej butelki. W tym momencie młodzieńcy otrzeźwieli przypominając sobie o kamerze łypiącej na nich góry surowym okiem. Efekt był taki, że rzucili się sprzątać, a do pomocy dołączyli  członkowie rodziny jednego z chłopaków. Winda została wysprzątana na błysk, co kamera odnotowała z niekłamaną aprobatą, a gdy wszystko ucichło, zadumała się kamera nad swą rolą wychowawczą.  – No, no, no – pomyślała sobie – własnej matki i ojca taki nie posłucha, ale przede mną, która ludzkim głosem nie gada, w łeb nie przygrzeje, najwyraźniej szacun mają. 

  Z kolei obsługujący monitoring  pan Y. zastanawia się od dłuższego czasu, czy aby kamerze w głowie, tj. w jej karcie pamięci SD, od sukcesów się nie przewróci, zwłaszcza gdy pozna skalę swoich możliwości. Po prostu - strach się bać.

 Nic nie mówiąc kamerze zamieszczamy dzisiaj jako załącznik do tej informacji kolejny wyrok wymiaru sprawiedliwości  dla wandala, który dopiero teraz przekonał się o potędze monitoringu. Ten już wie, że z kamerą na osiedlu nie ma zmiłuj się , bo ona na hasło „róbta, co chceta” odpowiada powiedzonkiem dziarskiego dziadka Poszepszyńskiego: „szast- prast i po wszystkim”. 

   PS. Spółdzielnia Mieszkaniowa Pojezierze uprzejmie informuje, że w trosce o poprawę bezpieczeństwa zasobów i mieszkańców, instaluje na osiedlach Kormoran i Pojezierze 40. kamer monitorujących. Zakup został zrealizowany w ramach RPO WiM 2007 – 2013 i współfinansowany ze środków EFS.    

 

It appears your Web browser is not configured to display PDF files. Download adobe Acrobat lub click here to download the PDF file.

It appears your Web browser is not configured to display PDF files. Download adobe Acrobat lub click here to download the PDF file.

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.