Środa, 22 listopada 2017, Cecylii, Marka, Maura

Grzać czy nie grzać

Chyba większość z nas lubi ciepełko i kiedy temperatury na zewnątrz spadają, co często dzieje się w naszym klimacie, odkręcamy głowice termostatów w grzejnikach na maxa. Niestety, wiemy także, że odbija się to na naszych kieszeniach. Im więcej zużywamy ciepła, tym wyższe rachunki. Osoby z natury oszczędne dokonują wtedy kalkulacji i zaczynają przekręcać termostat w drugą stronę. I tak źle i tak niedobrze Nadmierna oszczędność  pogorszy komfort cieplny w naszym domu, odbije się również na sąsiadach, a w skrajnych przypadkach na całym budynku, którego jednym z elementów jest nasze mieszkanie. Czy rzeczywiście są powody do takiego niepokoju? Niestety, tak. Bywa , że niektórzy lokatorzy ustawiają głowice na temperaturę minimalną, co powoduje odcięcie dopływu ciepłej wody do kaloryferów. Owszem, rachunek za ciepło na pewno będzie wtedy mniejszy, ale pogorszą się warunki życia w mieszkaniu – niedogrzane, a nawet wręcz wyziębione, łatwo ulegnie zawilgoceniu i w niczym nie będzie przypominać przysłowiowego „ogniska domowego”.  

Gdy połączyć to jednocześnie z kiepską wentylacją – na ogół osoby oszczędzające w ten sposób, nie wietrzą mieszkań – bardzo szybko pojawią się negatywne skutki. Mieszkańcy niedogrzanych lokali łatwiej zapadają na zdrowiu. I to nie tylko na przeziębienia. Ponadto degradacji ulega także sama substancja mieszkaniowa. Gdy temperatura we wnętrzu spada do 16 stopni C, taki lokal łatwo jest narażony na wilgoć, a w dalszej konsekwencji na zagrzybienie.  Wykwity pleśni i grzybów powodują zagrożenie dla życia ludzi – to raz, a dwa – pogarszają funkcje użytkowe, a nawet stan techniczny budynku. Może argumentem dla przesadnie oszczędnych lokatorów będzie zwrócenie uwagi na fakt, że takim działaniem drastycznie obniżają wartość rynkową swych, a także sąsiedzkich mieszkań.

Na koniec parę rad, jak należy racjonalnie gospodarować ciepłem w mieszkaniu, aby nie dopuścić do zasygnalizowanych powyżej negatywnych zjawisk. Wiadomo, że nie należy przesadzać z minimalizowaniem temperatury w grzejnikach i nie dopuszczać do nadmiernego wychłodzenia wnętrza. Zdecydowanie lepiej jest utrzymywać w domu w miarę stałą temperaturę. Zdaniem fachowców najlepsza to 20-21 stopni C. Nie należy również zapominać o wietrzeniu mieszkań. Zaleca się, aby przed wietrzeniem zakręcić termostat przy grzejniku i włączyć bezpośrednio po zamknięciu okien. Pamiętajmy, aby zarządzając energią cieplną w naszych mieszkaniach, troszcząc się o zawartość portfela, nie spowodować uszczerbku na zdrowiu własnym lub członków rodziny, a także nie narazić mieszkania na trwałą degradację. W tej kwestii, tak samo, jak w każdej innej, potrzeba po prostu rozsądku.

 

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.