Środa, 22 listopada 2017, Cecylii, Marka, Maura

Energooszczędnie w kuchni

Ciągłe podwyżki sprawiają, że Polacy, powszechnie znani z hojności, żeby nie powiedzieć rozrzutności, zamieniają się powoli w praktycznych, żeby nie powiedzieć skąpych, Szkotów. Chcąc, nie chcąc polubiliśmy tanie zakupy. Coraz częściej poszukujemy oszczędnych rozwiązań. Kupując sprzęt AGD rutynowo już sprawdzamy jego klasę energetyczną. Regulujemy ciepło w kaloryferach i przerzucamy się na świetlówki kompaktowe ( o ich zaletach pisaliśmy już w naszych poradach ). Tym razem przyjrzyjmy się, jak można racjonalnie wykorzystywać zwykły sprzęt domowy, zwłaszcza kuchenny, bo właśnie w kuchni kryją się ogromne możliwości oszczędzania. Poniżej zamieszczamy kilka praktycznych rad, może już Państwu znanych, a jak nie, to z pewnością wartych zastosowania.

Zacznijmy od sprzętu chłodzącego - lodówki i popularnej chłodziarkozamrażarki. Ważne jest już ich ustawienie. Nie powinniśmy ich stawiać w pobliżu kuchenki i grzejników, nawet nasłonecznie nie jest tu wskazane. Nie należy umieszczać w nich niewystudzonych garnków lub potraw. Lepiej będzie, gdy wstawiane produkty będą lekko schłodzone. Drzwiczki otwierajmy tylko na krótko; przegląd artykułów żywnościowych przy szeroko uchylonych nie wyjdzie lodówce, a zwłaszcza nam, na dobre – będzie więcej zużywać energii. Nowoczesne chłodziarkozmrażarki mają automatyczne lub półautomatyczne rozmrażanie, ale właściciele lodówek starego typu muszą pamiętać o regularnym jej odmrażaniu. Jedni i drudzy powinni wiedzieć, że 3-milimetrowy szron na ściankach aż o 10 procent zużywa więcej prądu. I jeszcze praktyczna ciekawostka. Okazuje się, że chłodziarkozamrażarki mają mniejsze zużycie energii elektrycznej niż porównywalne pod względem pojemności zwykłe lodówki, czy zamrażarki.

Trudno sobie wyobrazić dzisiejszą kuchnię bez zmywarki. Wiele pań domu uważa ten sprzęt za jedno z najważniejszych wynalazków ludzkości. Do opinii tej przychylają się też niektórzy panowie. Jak należy ekonomizować używanie tego sprzętu? Po pierwsze już przy zakupie wybierajmy zmywarkę ekologiczną ( z napisem EKO lub BIO ), bo to oznacza skrócenie cyklu suszenia, a tym samym mniejsze zużycie energii o 30 procent. Przystępując do zmywania starajmy się wypełniać racjonalnie całe wnętrze. Nie wstawiajmy naczyń grubo pokrytych resztkami jedzenia. Przy naczyniach lekko zabrudzonych używajmy programu krótkiego, który jest oszczędniejszy. Pamiętajmy, że dzięki zmywarce ograniczamy również zużycie wody. Obliczono, że przeciętny sprzęt zużywa średnio 15 l. wody i 1 kWh energii, co daje koszt ok jednej złótówki za jedno zmywanie. Myjąc naczynia tradycyjną metodą, pod bieżącą wodą, przepuszczamy na jedno większe zmywanie 30 l. wody, nie mówiąc o potrzebnej na ten cel energii, a także czasie, który można znacznie przyjemniej spożytkować.

         I na koniec kuchenka elektryczna. Kto by pomyślał, że gotowanie wody lub zupy
w garnku bez przykrywki o 15 procent podwyższa zużycie prądu. Poza tym, wyłączajmy kuchenkę na kilka minut przed zakończeniem gotowania tak, aby efektywnie wykorzystać emitowane przez nią ciepło. Pamiętajmy, że szybkowar lub mikrofalówka przyśpieszą cykl gotowania wymagającego więcej czasu, przez co zyskamy oszczędności i w energii i w czasie. Zwłaszcza te pierwsze pozytywnie odczują później nasze rachunki i portfele.

ek

 

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.