Niedziela, 20 września 2020, Eustachego, Filipiny, Faustyny

Czy spółdzielcy płacą czynsz?

W potocznej świadomości mieszkańców opłaty za mieszkania spółdzielcze nazywane są czynszem. Jest to w przypadku mieszkań lokatorskich, własnościowych oraz tych o statusie odrębnej własności określenie nieprawidłowe. Jedną z istotnych cech spółdzielni mieszkaniowych jest ich niekomercyjny charakter działalności podstawowej, to jest budowy i eksploatacji mieszkań. Spółdzielnia na administrowaniu zasobami mieszkaniowymi zarabiać nie może. 

W roku pandemii wszyscy jesteśmy wyczuleni na wzrost kosztów utrzymania, niepokoją nas wszelkie podwyżki opłat. W 2020 r. otrzymaliście Państwo informacje o podwyższeniu zaliczek za ogrzewanie, dostawę ciepłej i zimnej wody. Szczególnie wysoki był wzrost opłat za energie cieplną (od maja o 13 %).  Dla wielu mieszkańców, spółdzielnia która przysyła zawiadomienie o podwyżce jest odpowiedzialna za wzrost opłat. W pewnym sensie można zrozumieć takie podejście, dla budżetu domowego najważniejsza jest kwota, którą co miesiąc trzeba zanieść do spółdzielni. To ona jawi się jako organizacja pobierająca daninę za utrzymanie dachu nad głową.  Jednak wielu mieszkańców dostrzega, że w znacznej mierze to właśnie użytkownicy mają wpływ na wysokość opłat. Dotyczy to składników zależnych od indywidualnego zużycia, energii cieplnej i wody. 

W strukturze miesięcznych opłat dominują właśnie te pozycje. Opłaty zależne od spółdzielni (koszty eksploatacji, odpisy na fundusz remontowy, działalność społeczna kulturalna i oświatowa) to niecałe 31 % kwoty wpłacanej przez spółdzielców, 69 % to składniki niezależne od spółdzielni. Najwięcej pochłania energia cieplna (24 % ), ciepła woda (23 % ) zimna woda (11 %), wywóz odpadów (6,5 %), pozostałe,(gaz, prąd, podatki) to 4,5 %.

Jak widać w kwotach płaconych do spółdzielni aż 2/3 stanowią  składniki, na wysokość których spółdzielnia nie ma absolutnie żadnego wpływu. Koszty zależne od spółdzielni również nie mogą być przez nas kształtowane dowolnie.  Nie można ograniczyć wynagrodzeń  pracowników bez pogorszenia obsługi mieszkańców (sprzątanie, utrzymanie terenów  zewnętrznych,  obsługa administracyjna). Również ograniczenie odpisów na fundusz remontowy, wiązałoby się z ograniczeniem koniecznych remontów. Jednak w naszej spółdzielni średnie opłaty eksploatacyjne dla członków nie wzrosły od 17 lat. Stwierdzenie  „dla członków” jest tu bardzo istotne. Wszyscy wiemy, że w tak długim okresie koszty rosły, również te zależne od administracji spółdzielni. Dlaczego stawka eksploatacyjna nie rosła? Wytłumaczenie leży w działalności komercyjnej spółdzielni, zyski z najmu lokali użytkowych przeznaczane są na dofinansowanie kosztów eksploatacji dla członków.

Zarząd spółdzielni  nie wyciągał wyłącznie ręki po pieniądze od mieszkańców, ale aktywnie szukał zewnętrznych źródeł finansowania. Były to dotacje do dociepleń budynków. Dotacje unijne,  29 milionów zł w poprzedniej perspektywie, to najwyższa kwota uzyskana przez spółdzielnie mieszkaniowe w kraju.  Ograniczyliśmy zatrudnienie na przestrzeni 15 lat o blisko 30 %, dbając aby poziom obsługi mieszkańców na tym nie ucierpiał. Drogą pracę ludzką staramy się zastępować  wydajnymi maszynami oraz elektronizacją usług. Tak więc spółdzielcy mieszkają w budynkach „bezczynszowych”.

 

Wiceprezes ds. eksploatacji

Roman Chodor

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.