Piątek, 19 października 2018, Piotra, Pawła, Ziemowita

„Pożytki” z nocnego głosowania.

9 września 2017 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Autorem projektu było Ministerstwo Infrastruktury, które realizowało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ze stycznia 2015 r. Projekt rządowy był procedowany ponad rok, zyskał szereg opinii różnych gremiów. Zmiana ustawy została uchwalona przez Sejm i skierowana do Senatu. Tu nastąpił nagły zwrot spokojnego i wyważonego dotychczas procesu legislacyjnego.

Warmińsko-mazurska senator wniosła do projektu ponad 30 poprawek, które wprowadziły dodatkowy chaos do zagmatwanej i wewnętrznie niespójnej ustawy. Zostały one przegłosowane przez Senat jednej nocy, a następnie przyjęte przez Sejm 20 lipca 2017 r. Głosowania te odbyły się niejako „w cieniu” głosowań nad wzbudzającymi wiele emocji ustawami „sądowymi”. Jakie konsekwencje finansowe przyniosą członkom spółdzielni przyjęte zmiany do ustawy? Wyjaśnijmy.

Spółdzielnia oprócz działalności „non profit” związanej z zaspokajaniem potrzeb mieszkaniowych, prowadzi równolegle komercyjną działalność gospodarczą (głównie najem lokali użytkowych). Racjonalnie prowadzona działalność gospodarcza przynosi corocznie zyski, które po opodatkowaniu podatkiem dochodowym dzielone są przez Walne Zgromadzenie na cele określone w ustawach i statucie spółdzielni. Znaczna kwota przeznaczana jest na dofinansowanie opłat eksploatacyjnych, jakie ponoszą członkowie spółdzielni za użytkowane lokale. Kwota dofinansowania była różna w poszczególnych latach, ale poziom dopłaty wynosił zazwyczaj ok 30 % kosztów eksploatacji. Taka ulga w opłatach za mieszkanie należy się wyłącznie członkom spółdzielni. W ostatnich latach liczba naszych członków systematycznie malała. Kilkaset mieszkań rocznie zmieniało właścicieli, nowi mieszkańcy bardzo często nie chcieli zostać członkami, ponieważ wiązało się to z koniecznością wpłaty do wspólnej kasy jednorazowo 40 % minimalnego wynagrodzenia. Mieszkań w „Pojezierzu” jest prawie 11.000, natomiast członków latem 2017 roku było tylko 9.000. Jaki związek z poprawkami pani senator ma dofinansowanie dla spółdzielców z zysku spółdzielni?

Otóż nowelizacja spowodowała jednorazowy wzrost liczby członków o około 2.000. Dotyczy to mieszkańców z własnościowym prawem do lokalu, którzy dotychczas nie chcieli być członkami spółdzielni. Mieszkańcy ci zostali z mocy ustawy członkami bez konieczności jednorazowej wpłaty 800 zł. oraz bez konieczności składania deklaracji członkowskiej. Zyskali również uprawnienia do udziału w zyskach spółdzielni. Tu rodzi się pytanie czy rzeczywiście członkowie, którzy nie przyczynili się do wzrostu majątku spółdzielni (ponieśli wyłącznie koszty nabycia własnego mieszkania, bez dokładania się do funduszy finansujących majątek wspólny przynoszący profity spółdzielcom), powinni być beneficjentami działalności gospodarczej „Pojezierza”? Analogicznie, jak w spółce prawa handlowego dywidendę otrzymuje wspólnik, który wniósł udziały do spółki. Były takie poglądy. Z drugiej jednak strony podstawową zasadą każdej spółdzielni jest równość wszystkich członków w zakresie praw i obowiązków. A to oznacza, że pożytki z działalności powinni otrzymać wszyscy członkowie. W tym momencie oponenci takiego rozwiązania wskazują, że ustawodawca inspirowany głównie przez panią senator złamał zasadę równych obowiązków spółdzielców, zwalniając nowych członków z obowiązku wpłaty wpisowego i udziałów członkowskich.

Uważamy, że nie należy powielać złych i niekonstytucyjnych rozwiązań ustawodawcy wprowadzając, wzorem wybrańców narodu, nierówność członków nie tylko w zakresie obowiązków, ale i w zakresie praw. Ustaliliśmy, że nowi członkowie (bez udziałów) powinni otrzymać dofinansowanie z zysku spółdzielni. Tak też uznali niektórzy „nowi” członkowie zgłaszając się do Biura Obsługi Mieszkańców z wnioskiem o obniżenie opłat. Takiej obniżki jednak nie otrzymali. Dlaczego, jeżeli mają prawo do zysku?

Ponieważ zysk, aby można było go podzielić należy najpierw wypracować. Zysk finansujący dopłaty dla członków dotychczasowych został wypracowany w roku 2016 i podzielony przez Walne Zgromadzenie w kwietniu 2017 r. dla ówczesnych członków. Nowi członkowie będą uczestniczyć w pożytkach za 2017 r., a ściślej za okres od 09-09-2017 r.

Trzeba tu wskazać na jeszcze jedną konsekwencję przymusowego członkostwa – gwałtownie wzrosła liczba osób uprawnionych do dopłat. W rezultacie jednostkowa stawka dopłaty (liczona do m2 ) dla dotychczasowych członków spadnie. Mimo deklaracji zarządu spółdzielni, że opłaty w najbliższych latach nie powinny wzrosnąć, wydaje się, że podwyżka będzie konieczna. Wysokość tej podwyżki, którą zawdzięczamy pani senator początkowo nie powinna być duża – rzędu kilkunastu groszy za metr kwadratowy miesięcznie.

 


© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.