Wtorek, 21 sierpnia 2018, Joanny, Kazimiery, Wiktorii

Śmieci duże i małe

Bez względu na wielkość jedne i drugie trzeba odpowiednio segregować. Zasady dotyczące wyrzucania małych odpadów do oznakowanych kontenerów są ściśle określone i nasi mieszkańcy, co wykazały sezonowe kontrole spółdzielczych śmietników, robią to dobrze. Również sposób pozbywania się odpadów wielkogabarytowych jest regulowany przepisami.

Odpady wielkogabarytowe to nic innego jak śmieci, które nie mieszczą się w standardowych kontenerach. Do tej grupy zaliczamy m.in. meble, dywany, materace, kołdry, rowery czy zabawki dużych rozmiarów. W myśl ustawy o gospodarce odpadami z grudnia 2012 roku obowiązek wywozu gabarytów spoczywa na gminach.

Z naszych osiedli firma wyłoniona przez gminę zabiera zgromadzone przy śmietnikach przedmioty, które ujęte są w regulaminie, jako wielkogabarytowe, dwa razy w miesiącu. Jednak nie każdy duży przedmiot składowany przy śmietniku zalicza się do takowego odpadu. Problemem stają się czasem deski z rozkręconych mebli, jeśli przyjdzie nam do głowy zdemontować stary regał, żeby lżej było go znosić ze schodów. Mebel w częściach może być potraktowany, jako odpad budowlany, a takiego gmina, przynajmniej Olsztyn, nie zabierze.

Nie mają z tym problemu np. władze Opola, które wychodząc naprzeciw mieszkańcom rozszerzyły definicję odpadów wielkogabarytowych poprzez dodanie do niej elementów ceramiki oraz stolarki. To oznacza, że tam można bez problemu postawić pod śmietnikiem stary sedes, wannę czy zlew wiedząc, że odpowiednie służby miejskie to usuną. W Olsztynie taka ceramika jest traktowana, jako odpad budowlany podobnie jak: gruz, płytki, deski, panele, czy grzejniki. A usunięciem tego jesteśmy zobowiązani zająć się we własnym zakresie. Dlatego jeśli planujemy remont w mieszkaniu na odpady budowlane należy zamówić specjalny kontener lub worek, albo samemu zawieźć je do punktu ich przyjmowania na ul. Lubelską 43D. Podrzucanie ich pod ogólnodostępny śmietnik, co niestety się zdarza, nie powinno mieć miejsca. Miasto takich odpadów i tak nie odbierze.

Aby rdzewiejące wanny czy muszle nie szpeciły wyglądu naszych osiedli, co jakiś czas pracownicy spółdzielni z działu zieleni, choć nie są do tego zobligowani, wywożą składowane przy śmietnikach przedmioty. Jest to uciążliwe, ponieważ obarcza pracowników cudzym obowiązkiem, a także odrywa ich od innych zaplanowanych prac. Należy przypomnieć, że obecnie nie posiadamy ani odpowiedniego sprzętu, ani specjalnej sekcji, która była utworzona do zajmowania się odpadami wówczas, kiedy spoczywało to w gestii spółdzielni, czyli przed wejściem w życie ustawy „śmieciowej”.

Dla estetyki naszego otoczenia zadbajmy o przestrzeganie obowiązujących ustaleń pozbywania się odpadów gabarytowych. Harmonogramy ich wywozu są wywieszone w gablotkach klatek schodowych na obu naszych osiedlach.

 

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.